Sensacją w Kopenhadze pachniało tylko przez 11 minut. Bayern ostatecznie pokonał zespół Kamila Grabary 2:1 (0:0). Polak był bez szans przy obu straconych bramkach. Powody do radości mógł mieć za to Przemysław Frankowski, który asystował przy jednym z goli w starciu z Arsenalem. Jego Lens niespodziewanie odniosło pierwsze zwycięstwo w Lidze Mistrzów.